Belgia, niewielki kraj położony w środkowej Europie, liczba jedenastu milionów mieszkańców nie powala na kolana jeśli na populacje krajów dominujących w futbolu europejskim. Pod względem ludnościowym Belgii dorównuje jedynie Portugalia, która jednak od dziesiątków lat jest piłkarskim mocarstwem, a kluby z jej rodzimej ligi to prawdziwe fabryki gwiazd, patrz FC Porto, Sporting Lizbona itd. Największe dotychczasowe osiągnięcia belgijskiej reprezentacji to złoty medal z Igrzysk Olimpijskich w 1920 roku. Reprezentacja nigdy nie zachwycała, jednak trzynaście lat temu w belgijskiej piłce nastąpiła wielka reforma. Wyciągnięto lekcje z porażek, przestudiowano systemy szkoleniowe innych zespołów od deski do deski, wprowadzono zmiany do wszystkich poważnych akademii piłkarskich w tym kraju. Z pomocą reformie przyszło nawet ministerstwo edukacji, umożliwiając młodym piłkarzom 20 godzin treningu tygodniowo, bez wyciągania poważnych konsekwencji w szkole. Na efekty trzeba było czekać mniej więcej dziesięć lat. Około 2010 roku nastąpił niesamowity wysyp Belgów, do najlepszych zespołów świata. Obecnie wiele liczących się zespołów posiada w swoich szeregach jednego, bądź kilku Belgów odgrywających kluczowe role na boisku.
Największym przystankiem dla belgijskich piłkarzy jest obecnie angielska Premier League. Spojrzyjmy zatem na skład belgijskiej drużyny narodowej grającej w ustawieniu 4-3-3:
W bramce niezawodny Thibaut Courtois, piłkarz Chelsea, od kilku sezonów przebywający na wypożyczeniu w Atletico Madryt. Przez ekspertów wymieniany w gronie najbardziej utalentowanych bramkarzy młodego pokolenia. Ten zaledwie 21-letni bramkarz ma już na swoim koncie 91 występy w Atletico Madryt i 14 w dorosłej reprezentacji swojego kraju. W poprzednim sezonie udowodnił swoją wartość, będąc wybranym do jedenastki sezonu Primiera Division dystansując takich piłkarzy jak Iker Casillas, czy Victor Valdes. Rywalem bramkarza Atletico jest z kolei golkiper Liverpoolu Simon Mignolet. W 2010 roku został wypatrzony przez Sunderland i wykupiony z belgijskiego Sint-Truiden. W barwach czarnych kotów zaliczył 90 występów, po czym doczekał się transferu do czerwonego Liverpoolu.
W obronie dostrzegamy kolejnych piłkarzy, którzy sprawdziliby się właściwie w każdym klubie. Na prawej stronie gra Toby Alderweilerd znany z występów w Ajaxie Amsterdam, niedawno kupiony przez Atletico Madryt. Jego zmiennikiem jest grający dla Anderlechtu Bruksela Guillaume Gillet. W środku, zdecydowanie największa gwiazda bloku defensywnego, Vincent Kompany. Jest liderem Manchesteru City (nosi opaskę kapitańską), został również nominowany do tegorocznej jedenastki najlepszych piłkarzy według Uefa. W środku obrony pomaga mu Jan Vertonghen. Piłkarz Tottenhamu Hotspur, poprzednio występujący w Ajaxie Amsterdam. Na lewej obronie miejsce zajmuje Thomas Veermalen, kapitan Arsenalu Londyn, także sprowadzony z akutalnego mistrza Holandii. Oprócz tych czterech klasowych defensorów, w reprezentacji grają również tacy obrońcy jak van Buyten (Bayern Monachium), czy Boyata (Manchester City). Właściwie wszystkich wymienionych obrońców charakteryzuje świetna gra w powietrzu, na ziemii oraz umiejętności rozgrywania piłki (z tej ostatniej grupy można wyłączyć van Buytena).
Przejdźmy zatem do pomocy. Belgia gra w formacji 4-3-3 więc pomocnicy muszą posiadać wysokie umiejętności w rozgrywaniu piłki, ale również pracować odpowiednio ciężko w obronie. Trener Marc Wilmots nie ma łątwego zadania przy wyborze jedenastki meczowej, czy nawet powoływaniu piłkarzy do kadry. Pokusiłbym się nawet o tezę, że obecnie Belgowie dorównują względem pomocników Włochom czy Niemcom. Pomocników tych możemy podzielić na dwie grupy: pierwszą defensywnie usposobionych i drugą ofensywnie. Do pierwszej grupy zdecydowanie należy zaliczyć Axela Witsela (swego czasu połamał nogę Marcinowi Wasilewskiemu), Maoruane Fellainiego czy Radje Nainggolana. Stanowią oni o sile zespołów w których grają. Witsel występujący obecnie w rosyjskim Zenicie, swego czasu skupił na sobie uwagę Realu Madryt czy Chelsea, Maoruane Fellaini gra obecnie w drużynie mistrza Anglii Manchesterze United, natomiast Radja Nainggolan występuje w średniaku Serie A Genoi, jednak zdecydowanie wybija się ponad poziom zespołu dzięki czemu obserwuje go m.in. AC Milan. Do drugiej grupy zdecydowanie możemy zaliczyć genialnego Edena Hazarda, wyrastającego na piłkarza najwyższej światowej klasy, Kevina de Bruyne, Kevina Mirallasa, Nacera Chadliego, Stevena Defoura czy Driesa Mertensa. Hazard i de Bruyne grają dla londyńskiej Chelsea, ale to zdecydowanie pierwszy z nich robi furorę w lidze. Niestety de Bruyne, nie dostaje szans do gry i wydaje się, że może to spowodować brak rozwoju jego nieprzeciętnego talentu. Kevin Mirallas zachwyca swymi dryblingami w Evertonie, Nacer Chadli jest nowym nabytkiem Tottenhamu a Steven Defour podporą FC Porto i tylko kwestią czasu jest jego transfer do którejś z czołowych lig świata. Dries Mertens swoją grą dla PSV Eindhoven zwrócił na siebie uwagę włoskiego Napoli i doczekał się transferu. Podzieliliśmy pomocników na dwie grupy jednak po raz kolejny podkreślam, że wielu z nich posiada zarówno niesamowity przegląd pola i technikę, jak i umiejętności gry w defensywie.
Przechodzimy do ostatniej formacji czyli ataku. Dominują wielkie nazwiska dwóch, dosłownie i w przenośni, napastników angielskiej Premier League, czyli Benteke oraz Lukaku. Piłkarze Ci nie grają co prawda w największych brytyjskich zespołach, ale ciągną grę odpowiednio Aston Vilii i Evertonu (Lukaku został wypożyczony z Chelsea). Obaj imponują warunkami fizycznymi. Są silni, szybcy i wysocy czyli posiadają cechy typowych napastników. Ponad to potrafią grać obiema nogami, potrafią posłać bombę z dystansu czy przepchnąć rywala. Obaj są wymieniani w gronie najbardziej utalentowanych napastników na świecie. Christian Benteke ma na swoim koncie nominację do jedenastki ubiegłego sezonu Premier League, zaś Romelu Lukaku w wieku 17 lat został królem strzelców belgijskiej Eerste Klasse.
Podsumowując, Belgia w tym roku może być z pewnością wymieniana w gronie faworytów do medali na brazylijskich Mistrzostwach Świata. Posiada zespół przepełniony młodymi gwiazdami, grający z fantazją oraz imponujący skutecznością. Na dziesięć spotkań w eliminacjach do MŚ zdobyli 26 punktów (8 wygranych i 2 remisy), tracąc zaledwie 4 bramki. Należy docenić także progres jaki belgijska piłka poczyniła od początku XXI wieku. Jest to znakomity przykład na to, że przy odpowiednich reformach i chęciach, nawet mały kraj jest w stanie stworzyć znakomitą reprezentację.
