czwartek, 12 grudnia 2013

O Futbolu

Ostatnimi czasy w środowiskach związanych z piłką aż roi się od dyskusji jak wygląda piękny futbol. Czy to możliwe by rozstrzygnąć spór na ten temat?
          Dzisiejszy piłkarski świat możemy podzielić, dość prymitywnie, na dwa światy. Pierwszy, to świat drużyn grających szybką piłkę, wymieniających krótkie, efektowne podania z pierwszej piłki, mające na celu wygrać tak, by kibic miał wrażenie, że jego zespół zasłużył. Drugi świat zaś to zespoły grające piłkę prostą, efektywną, niekiedy brutalną, ale również niezwykle wyszukaną taktycznie, czego prosty kibic czasami pojąc w stanie nie jest. Jest to podział bardzo prosty i ogólny, jednak rzeczywiście, interesując się futbolem, można odnieść wrażenie, że kluby na całym świecie stosują właśnie te taktyki. Jedną bądź drugą.
         Popatrzmy na zespoły angielskie, które zbliżone są do drugiego modelu. To na nich najlepiej widać odrębność tych dwóch stylów, bo jest to liga zdecydowanie najbardziej dynamiczna i zróżnicowaną, no może poza rodzimą Ekstraklasą (Nędznąklasa). Zdecydowaną większość w Barclays Premier League stanowią zespoły grające futbol pozornie prosty. Zwykle piłki idą do boku, gdzie rzecz jasna nie ma tylu rozwiązań co w środku pola, i ze skrzydeł dośrodkowywane są w pole karne, ewentualnie przerzucane na drugą stronę. Wykorzystuje się również długie podania, ryzykowne, ale za to często niezwykle skuteczne.
         Oczywiście jest kilka wyjątków jak na przykład Arsenal Wengera, czy też Southampton Mauricio Pochettino. Zespoły te wyraźnie podchodzą pod pierwszą grupę drużyn grających piłkę, według wielu przyjemniejszą dla oka. Nie możemy kwestionować  genialnej gry Arsenalu w tym sezonie, który jest samotnym liderem ligi, czy Southampton które szczególnie na początku sezonu zachwycało. Zauważmy jednak ile czasu takie kluby jak Arsenal czy nawet hiszpańsko-katalońska Barcelona pracowały na to, by swój styl doprowadzić do perfekcji i zacząć wygrywać seriami z jego pomocą. Zespoły te, właściwie od kiedy pamiętam, prezentują futbol bardzo otwarty, pozornie ofensywny i przez wielu ludzi uważany za najpiękniejszy jaki oczy piłkarskiego świata kiedykolwiek mogły ujrzeć. Trzeba, być może niestety, stawić czoła prawdzie. By wygrywać, grając piłkę taka jak Barcelona, Arsenal czy w ostatnich latach nawet niemiecki Bayern, trzeba pracować niezwykle dużo czasu i przygotować się na stosunkowo krótki okres panowania na futbolowym tronie. Dzisiejsza Barcelona zanim została mianowana najlepszym zespołem dziejów, musiała pogodzić się z wieloletnim rozstaniem z Pucharem Europy (Liga Mistrzów), który jest, a przynajmniej powinien być, największym marzeniem każdego piłkarza w piłce klubowej.
         Barcelona spadła już z tronu i to dosyć boleśnie. Najpierw odpadając z Ligi Mistrzów podczas pojedynku z Interem Mediolan Jose Mourinho, który właściwie stanowi uosobienie futbolu prostego i zarazem skutecznego. Następnie wygrała, by po roku odpaść ponownie z zespołem grającym futbol bardzo taktyczny, wydający się prostym, ale co najważniejsze skutecznym czyli Chelsea. W kolejnym roku przyszedł Bayern,  zespół grający futbol mianowany „pięknym”, który rozgromił i odarł Barcelonę z marzeń o dalszej dominacji wygrywając z nią siedem do zero w dwumeczu. Zapewne teraz Bayern zostanie mianowany najlepszym i wszechmogącym, ale należy powątpiewać w to  czy zostanie pierwszą drużyną która dwa razy z rzędu zdobędzie Puchar Europy. Powinno być podobnie jak z Barceloną, co tylko poświadczy o tym który futbol jest tym skuteczniejszym, co w futbolu znaczy lepszy.
         Styl Barcelony, Bayernu ma to do siebie, że wypracowanie go trwa długo, przynosi sukcesu przez trzy, cztery lata a potem zespół może zostać pokonany przez każdego, niezależnie od zamożności klubu, stylu gry czy ilości gwiazd w drużynie.
         Myślę, że można spokojnie stwierdzić, że doprowadzony do perfekcji styl angielski jest stylem który, zapewni większe sukcesy niż styl hiszpański, czy tez jak kto woli otwarty. Zdecydowanie więcej klasowych zespołów europejskich preferuje piłkę po prostu bezpieczniejszą, czyli styl drugi. Skuteczność i żywotność tego stylu jest podważona również przez triumfatorów Ligi Mistrzów XXI wieku.
Trzy zwycięstwo grającej podobno najpiękniejszy i najlepszy futbol, przy jedenastu(!) zespołów grających zupełnie inaczej, czyli rzekomo bardziej defensywnie, ale i skuteczniej. Można odliczyć jedno zwycięstwo Bayernu (2013), co niewiele zmienia. Stosunek wygranych zespołów grających hiszpańską piłkę do zespołów grających futbol prosty, czy inaczej angielski wynosi cztery do dziesięciu. Liczby, w tym przypadku, mówią same za siebie.
Jakub Radzikowski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz